Przesądy towarzyszą człowiekowi od wielu lat i to w niemal wszystkich dziedzinach życia. Chociaż niektórym może wydawać się to nieco dziwne, występują one również w zakładach bukmacherskich. Sprawdźcie, na jakie przesądy zazwyczaj łapią się gracze i dlaczego właśnie przez to przegrywają znacznie mniej, niż by mogli w normalnych okolicznościach!

Przesądy bukmacherskie, przez które mniej wygrywasz!

Popularne przesądy a Zakłady Bukmacherskie

Zanim zaczniemy mówić o typowych bukmacherskich przesądach, warto wspomnieć coś o tych, które wszyscy doskonale znamy. Prosty przykład: idziemy do domu po pracy z myślą obstawienia jakiegoś meczu albo po prostu zabrania się za typowanie. Mamy już w głowie Pewniaki Dnia, kiedy jednak zbliżamy się do klatki schodowej, naszą drogą przebiega czarny kot. Może wydawać się to śmieszne, ale są osoby, które w takich okolicznościach z pewnością będą mniej skłonni do ryzyka, niż na co dzień. Czy ma to jakiekolwiek uzasadnienie? Oczywiście, że nie, ale psychika ludzka nie zna granic. Człowiek pod wpływem tego, że przez wiele lat słyszy o kotach przynoszących pecha, może mniej koncentrować się na wygrywaniu albo za bardzo starać się przechytrzyć „pecha” i tym samym przegrywać, zamiast zyskiwać.

Zobacz aktualną ofertę legalnego bukmachera na www.eFortuna.pl!

Czy warto warto zajmować się przesądami, obstawiając wydarzenia sportowe w Zakładach Bukmacherskich? Cóż, trudno jednoznacznie na to pytanie odpowiedzieć. Przemyślcie to, o czym przed chwilą pisaliśmy. Nie ma żadnych dowodów na to, że przysłowiowy czarny kot ma jakiś wpływ na naszą grę. Może jednak mieć, gdy będziemy ciągle gdzieś podświadomie o nim myśleć. Warto więc eksperymentować w tej kwestii i nie dawać się zwariować przesądom. Przypomnieć sobie sytuacje, w których, mimo złych przeczuć , osiągaliśmy sukces i pożądane efekty naszych działań. Tylko przez tego typu terapię możemy poradzić sobie z przesądami.

Przesądy w świecie bukmacherki 

Gracze bukmacherscy polujący na wysokie kursy bukmacherskie pochodzą z różnych domów, regionów kraju i tak dalej, dlatego niektórzy mogą być bardziej, a inni mniej, przesądni. Każdy z nas ma jednak przecież taką drużynę, która podobno przynosi pecha. Czy warto „walczyć” z tego typu klątwami? I tak, i nie. Na pewno nie warto przejmować się nimi, gdy po głębokiej analizie zdecydujemy, że drużyna X ma małe szanse na przegraną. Nie możemy jednak robić nic na siłę, a więc stawiać wszystko na jedną kartę i grać do skutku na wygraną konkretnego klubu tylko po to, by coś sobie udowodnić. Ten drugi scenariusz raczej nie skończy się happy endem.

Typowanie meczów (LvBET)
Typowanie meczów (LvBET)

Pamiętajmy, że podchodząc do bukmacherki w odpowiedni sposób, zawsze statystycznie wyjdziemy na plus, jeżeli tylko będziemy działać w odpowiedni sposób i nie damy się ponieść emocjom. Dobrze, raz czy dwa nasze analizy mogą okazać się nietrafione, ale jeżeli tylko robimy wszystko jak należy, owoce naszych starań w końcu nadejdą, dając nam przy tym ogromną satysfakcję.

Jak obstawiać, żeby nie przegrywać? 

Obstawianie meczów wiąże się z ryzykiem, ale prawda jest taka, że wielu graczy na własne życzenie działa na krawędzi. Nigdy, ale to przenigdy nie powinniśmy doszukiwać się w swoim zachowaniu jakichś szczególnych albo wyjątkowych zachowań. Nie myślmy o tym, czy grając w tej czy w tej bluzie mieliśmy szczęście, a może pecha. Tego typu działania nigdy nie pomagają!

A co jeżeli nadejdzie kryzys? Taki gorszy okres zdarza się każdemu, ale to nie jest od razu beznadziejna sytuacja bez wyjścia. Warto mieć na uwadze fakt, że nawet najlepsi musza niekiedy przegrywać, bo przecież nie ma osób ze stuprocentową skutecznością. Kiedy zdarzą się wam trudne dni czy tygodnie, nie grajcie na siłę, a już na pewno nie na duże stawki. Warto czasem dać odpocząć głowie i odpuścić sobie typowanie na tydzień bądź dwa. Czasem po prostu w sporcie zdarzają się niespodzianki i nic na nie nie jesteśmy w stanie poradzić!

Podczas odpoczynku od bukmacherskiego kryzysu, zapomnijcie na jakichś czas o wszystkim, co związane ze sportem. Nie interesujcie się tabelami, kursami i tym podobnymi, tak aby się nie kusić. Nie róbcie też tego, co wydaje się najgorszym pomysłem z możliwych – gra „na sucho”, czyli dla zabawy, na kartce. Takie coś jest wskazane w niektórych przypadkach przy nauce bukmacherki, ale nie w trakcie dołka, kiedy nie chcemy zdenerwować się na to, że nie zagraliśmy, mimo iż mieliśmy dobre przypuszczenia co do konkretnego typu.

Pewniaki dnia

Przesądy bukmacherskie, przez które mniej wygrywasz!

Człowiek mniej wygrywa, kiedy zaczyna widzieć w swoim zachowaniu albo otoczeniu coraz więcej elementów przynoszących szczęście bądź pecha. Nie zwracajcie uwagi na przebiegające drogę koty, pogodę czy kolor skarpetek. Po prostu zajmijcie się grą i skupcie się tylko na niej. Uwierzcie, że przesądy to tylko i wyłącznie wymysł ludzi, który nie może być wytłumaczony w racjonalny sposób!

A wy jakie macie swoje przesądy, jeżeli w ogóle jakieś? Najbardziej pechowe drużyny albo zawodnicy przynoszące szczęście? Czekamy na wasze komentarze! 🙂

Przesądy bukmacherskie, przez które mniej wygrywasz!
4.4 (87.5%) 32 votes
Author

Miłośnik bowlingu, e-sportu, w szczególnie CS:GO 2018, a także ligi hokeju NHL. Przede wszystkim obstawiam na żywo, ale czasem zdarza mi się fajny singiel pre-match. Na blogu piszę o wszystkim co związane z bukmacherką. Czasem pokuszę się też o jakiś poradnik!